Spacer internetowy

     z wyprawy na największy masyw górski w Alpach .:.

 

Zdobywcy Gór

    zapraszają do panoram .:.
Start .:. Relacje .:. Skitury .:. Ararat - pierwsze polskie „turowe” wyjście zimowe
Ararat - pierwsze polskie „turowe” wyjście zimowe Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Relacje - Skitury
Wpisany przez Wojtek   
poniedziałek, 21 lutego 2011 21:54

Wszyscy znacie historię Arki Noego. Zgodnie z biblijnymi prArarat - ekipa wyprawowazekazami arka została zbudowana przez Noego w celu ocalenia jego, jego rodziny i wszystkich gatunków zwierząt przed potopem zesłanym przez Boga. Ararat to drzemiący wulkan o wysokości 5137 m n.p.m. Według źródeł biblijnych jest to miejsce, w którym, właśnie osiadła Arka Noego. Do dzisiaj niektórzy kontynuują poszukiwania dowodów tej opowieści biblijnej i przeszukują tą górę, która znajduje się we wschodniej części Turcji.

21 stycznia z różnych lotnisk, wylecieliśmy do Turcji. Naszym celem było właśnie wyjście na najwyższą górę tego kraju - Ararat. Po kilku przesiadkach samolotowych wszyscy spotkaliśmy się na lotnisku w Stambule. Dzień później czekał nas jeszcze przelot do Van i przejazd busem do Dogubayazit. Naszą ekipę tworzyli: Asia Stasielak, Iza Kamieńska, Marcin Dudek, Mariusz Lubos, Janek Kubica, Irek Wolanin, Robert Dziech oraz ja Paweł Ząbek.

AraratPierwsze spojrzenia na górę, i nasze ambitne plany powoli legały w gruzach. Śniegu było naprawdę mało. Wtedy jeszcze nie daliśmy za wygraną, i kolejnego dnia z kompletem sprzętu skiturowego wyjechaliśmy z Dogubayazit. Bus kamienistymi polnymi drogami dowiózł nas pod podstawę góry. Dalej pieszo z nartami przypiętymi do plecaków, wędrowaliśmy w kierunku bazy głównej 3200 m n.p.m. Z każdym metrem byliśmy coraz bardziej rozczarowani brakiem śniegu. No i stało się, za jednym z mijanych dużych kamieni pozostawiliśmy depozyt ze sprzętu turowego. Tylko Janek Mariusz i Robert dzielnie podchodzili na nartach jeszcze 200 metrów wyżej ponad bazę, gdzie rozbili własny obóz. Niestety i dla nich właśnie tam zakończyła się przygoda Turowa.

AraratPrognozy pogody, jakie do nas docierały nie były obiecujące. Zapowiadało się tylko dwu dniowe okienko pogodowe. Do tego wzmagał się coraz mocniejszy wiatr a odczuwalna temperatura spadała poniżej –30 0C. Wspólnie podjęliśmy decyzje o próbie zdobycia góry kolejnego dnia. Pobudka o pierwszej w nocy, gorąca herbata i ruszyliśmy do góry. Szczyt został zdobyty trochę po godzinie 12.00. Na szczyt udało się dotrzeć Izie, Irkowi, Jankowi, Marcinowi i Robertowi. O ile nam było wiadomo (a nie znaleźliśmy potwierdzeń w innych źródłach) było to pierwsze polskie zimowe wejście. Ja ze względów na problemy z rakami, które odpinały mi się, co kila kroków zawróciłem z wysokości ponad 4600 m n.p.m. Do tej wysokości droga wiodła pomiędzy kamieniami i dopiero powyżej, wchodzi na grań szczytową gdzie trzeba poruszać się w rakach. Trochę po godzinie 16.00 wszyscy byliśmy już w namiotach. Jak się okazało góra zimą nie przedstawia większych trudności. Kluczowe wyzwanie to wysokość oraz niskie temperatury, które tą porą roku, odczuwane są na poziomie nawet pomiędzy –30 do –40 0C. Nam jeszcze w oczy wiał silny wiatr.

Następnego dnia dowiedziałem się, że kolejna próba już jest niemożliwa, i wiąże się z dodatkową opłatą. Zwinęliśmy obóz i wróciliśmy do hotelu.

TurcjaKilka dni, jakie pozostały nam do powrotu poświęciliśmy na zwiedzaniu Turcji, a szczególnie starożytnych zabytków Van, oraz Stambułu. Ta metropolia to jedno z największych miast świata, podzielone cieśniną Bosforna część europejską i azjatycką. Ponieważ samej akcji górskiej na Aparacie było nam zbyt mało, cześć ekipy zdobyła jakiejś nikomu nie znaną i nie zdobytą górkę w okolicach Van. Reszta oddała się bardziej przyziemnym uciechom jak: łaźnie tureckie, zakłady fryzjerskie, targi, herbaciarnie, fajki wodne i zakupy prezentów dla najbliższych. Islam, turecki kebab, woda kolońska wylewana na ręce przy każdej okazji, no i oczywiście ayran turecki jogurt, to trzeba przeżyć.

Zapraszam do galerii (do Turcji) - Paweł.

 
Przetłumacz stronę na język angielski Wersja językowa - niemiecka

Licznik odwiedzin

Dzisiaj >37
Wczoraj >279
W tygodniu >1350
W miesiącu >5179
Wszytskie >528539

Odwiedza nas

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information